

Rok 2026 przyniósł istotną zmianę w podejściu Bukovel do zrównoważonego rozwoju. Pojedyncze inicjatywy ekologiczne zaczęły przekształcać się w systemowe działania obejmujące funkcjonowanie całego kurortu. Bukovel po raz drugi z rzędu uzyskał międzynarodowy certyfikat Green Key, zdobył Błękitną Flagę dla Jeziora Młodości i zaprezentował pierwszy w historii ukraińskiej turystyki raport zrównoważonego rozwoju. Równolegle rozwijano działania na rzecz dostępności, inkluzywności, segregacji odpadów i efektywności energetycznej.
O osiągnięciach pierwszych dziewięciu miesięcy roku, nierozwiązanych wyzwaniach, konieczności zmian wewnątrz firmy oraz przyszłości Bukovel rozmawiamy z Bohdanem Krasavtsevem, kierownikiem Biura Zrównoważonego Rozwoju kurortu.
— Bohdanie, jak podsumowałby Pan pierwsze dziewięć miesięcy 2026 roku?
— Nazwałbym ten okres rokiem porządkowania i systematyzowania naszych działań. W 2025 roku uruchomiliśmy wiele nowych inicjatyw. Powołaliśmy Biuro Zrównoważonego Rozwoju, opracowaliśmy strategię Bukovel na lata 2025–2030, rozpoczęliśmy budowę systemu segregacji odpadów, nawiązaliśmy współpracę z międzynarodowym programem certyfikacji obiektów hotelarskich Green Key i przystąpiliśmy do przygotowania pierwszego raportu niefinansowego.
Rok 2026 był sprawdzianem tego, czy potrafimy zamienić te pomysły w trwałe, codzienne praktyki. Uważam, że przez dziewięć miesięcy udało nam się zrobić w tym kierunku naprawdę dużo. Dziś za naszymi słowami o zrównoważonym rozwoju stoją konkretne wyniki, dokumenty, międzynarodowe certyfikaty, rozwiązania infrastrukturalne i nowe standardy działania.
— Jednym z najbardziej rozpoznawalnych sukcesów jest Błękitna Flaga przyznana Jezioru Młodości. Dlaczego to wyróżnienie ma dla Pana szczególne znaczenie?
— To osiągnięcie ma dla nas ogromną wartość symboliczną. Jezioro Młodości należy do najbardziej charakterystycznych miejsc w Bukovel. Chcieliśmy, aby było nie tylko piękną przestrzenią wypoczynkową, lecz także miejscem spełniającym międzynarodowe standardy jakości, bezpieczeństwa, zarządzania środowiskowego i informowania odwiedzających.
Błękitna Flaga potwierdza, że rozwój infrastruktury turystycznej może iść w parze z troską o środowisko. Pokazuje też, że zrównoważony rozwój nie jest wyłącznie abstrakcyjną ideą. Gość przyjeżdża nad jezioro, widzi czyste i dobrze zorganizowane otoczenie, tablice informacyjne oraz jasne zasady korzystania z terenu. W ten sposób doświadcza efektów zrównoważonego rozwoju, nawet jeśli na co dzień nie posługuje się tym pojęciem.
— Kolejnym ważnym przedsięwzięciem był pierwszy raport zrównoważonego rozwoju Bukovel. Co sprawia, że uważa go Pan za wydarzenie historyczne?
— To ważny moment dla całej ukraińskiej branży turystycznej. Opublikowaliśmy pierwszy raport zrównoważonego rozwoju w historii naszego kurortu. Był to zarazem pierwszy tak kompleksowy dokument niefinansowy o podobnej skali w ukraińskim sektorze turystycznym.
Od początku zależało mi, aby nie była to jedynie efektowna prezentacja. Dobry raport musi opierać się na danych: wskaźnikach, rzeczywistym wpływie działalności, zużyciu energii i wody, gospodarowaniu odpadami, kwestiach społecznych i sposobie zarządzania. Mówimy więc o sprawach, które można zmierzyć i za które trzeba wziąć odpowiedzialność.
Publikacja raportu zmienia również sposób komunikacji. Nie wystarczy już powiedzieć: „Prowadzimy jakieś działania”. Trzeba jasno wskazać, co zostało zrobione i jakie przyniosło efekty. Właśnie dlatego zaliczam ten raport do najważniejszych osiągnięć roku.
— Bukovel otrzymał certyfikat Green Key drugi rok z rzędu. Jakie znaczenie ma to dla kurortu?
— Najważniejsza jest tutaj ciągłość działań. Po raz pierwszy przeszliśmy certyfikację Green Key w 2025 roku, a w 2026 roku ponownie spełniliśmy jej wymagania. Tym razem certyfikaty uzyskało dziesięć obiektów: Beskyd Suites, Radisson Blu Resort, Glacier Premium Apartments, HAY by Edem Family, Tavel, Hvoya, Twins, Mountain Residence, Bukovel Hotel i Shelter Apart Hotel.
Green Key to znacznie więcej niż certyfikat wywieszony przy recepcji. Program obejmuje liczne wymagania dotyczące zużycia energii i wody, gospodarki odpadami, zakupów, polityki środowiskowej, komunikacji z gośćmi i codziennych obowiązków personelu.
Co ważne, otrzymanie certyfikatu nie oznacza zakończenia pracy. Przeciwnie – jest początkiem kolejnego etapu doskonalenia.
— Gospodarka odpadami to temat, do którego często Pan wraca. Co udało się zmienić w 2026 roku?
— Rozwijamy program „Bukovel segreguje”. Jego podstawą jest oddzielna zbiórka plastiku, szkła i papieru, ale równie ważne jest zapewnienie, że zebrane surowce rzeczywiście trafiają do dalszego zagospodarowania i recyklingu.
To dla mnie kwestia fundamentalna. Nie akceptuję sytuacji, w której firma ustawia kolorowe pojemniki, robi sobie przy nich zdjęcia, a następnie wszystkie odpady trafiają do jednej śmieciarki. Dlatego współpracujemy z wykonawcą, który na podstawie zawartej umowy odbiera posegregowane odpady i przekazuje je do dalszego przetwarzania.
Kontynuujemy także zbiórkę zużytych baterii i akumulatorów. Zebraliśmy już ponad 30 kilogramów takich odpadów, które przekazaliśmy organizacji „Batarejky, zdawajtesia” zajmującej się ich recyklingiem.
Nie będę jednak twierdził, że stworzyliśmy system idealny. Potrzebujemy większej liczby punktów segregacji, lepszych nawyków wśród pracowników i gości oraz skuteczniejszej kontroli całego procesu. Zrównoważony rozwój wymaga nieustannego doskonalenia.
— Jakie postępy osiągnęliście w zakresie efektywności energetycznej i odnawialnych źródeł energii?
— W tej dziedzinie dopiero rozpoczynamy naprawdę duże zmiany. W 2025 roku energia odnawialna stanowiła około 2,5% bilansu energetycznego Bukovel. Na dachu parkingu nr 1 działają panele fotowoltaiczne o mocy 0,6 MW. Planujemy dalszą rozbudowę instalacji, podobnie jak większość hotelarzy działających w kurorcie. Dzięki temu w tym roku łączna moc wzrosła już do 0,7 MW.
Nie chciałbym jednak sprawiać wrażenia, że Bukovel stał się już w pełni „zielonym” kurortem. Tak nie jest. Mamy ogromne zapotrzebowanie na energię, rozbudowaną infrastrukturę i przyjmujemy setki tysięcy gości.
Naszym zadaniem jest więc stopniowe zwiększanie udziału czystej energii, ograniczanie zużycia oraz poprawa efektywności energetycznej budynków i instalacji.
— Coraz większą uwagę poświęcacie również inkluzywności. Jakie działania zostały już podjęte?
— To jeden z najważniejszych obszarów naszej odpowiedzialności społecznej. Rozpoczęliśmy systemowe działania, których celem jest uczynienie Bukovel miejscem bardziej dostępnym dla wszystkich.
Szczególnie cenię to, że nie zajmuje się tym ktoś wyłącznie po to, aby formalnie odhaczyć kolejne zadanie. W naszym zespole jest Mykhailo Nalyvaiko – weteran poruszający się na wózku. Dzięki jego osobistemu doświadczeniu możemy oceniać dostępność z perspektywy człowieka, który codziennie napotyka bariery architektoniczne, a nie tylko na podstawie teoretycznych założeń.
Pracujemy nad usuwaniem barier, dostępnością usług, komunikacją uwzględniającą potrzeby różnych osób oraz polityką wobec weteranów. Nie zamierzam jednak przeceniać dotychczasowych osiągnięć. To dopiero początek, a przed nami jeszcze wiele pracy.
Inkluzywność nie sprowadza się do zamontowania jednego podjazdu. Obejmuje transport, hotele, restauracje, toalety, dostęp do informacji, usługi cyfrowe i sposób, w jaki pracownicy traktują gości.
— Jak dużym wyzwaniem jest wdrażanie zasad zrównoważonego rozwoju w tak rozbudowanej firmie turystycznej?
— Ogromnym. Zrównoważony rozwój nie polega przecież na tym, że jeden dział ogłasza całej firmie: „Od dziś wszyscy działamy ekologicznie”.
Wymaga zmiany zachowań w całej organizacji. Mogę przygotować zasady segregacji odpadów, ale jeśli pracownicy nie będą ich przestrzegać, pozostaną jedynie zapisami na papierze. Mogę zaproponować rozwiązanie poprawiające efektywność energetyczną, ale bez wsparcia odpowiedzialnych działów niczego nie uda się wdrożyć.
Dlatego naszym zadaniem nie jest wykonywanie wszystkiego samodzielnie. Biuro Zrównoważonego Rozwoju powinno przede wszystkim pomagać zmieniać kulturę organizacyjną całej firmy.
— Czy wokół tych zmian pojawiają się również wewnętrzne spory i dyskusje?
— Oczywiście. I uważam to za zupełnie naturalne. Kiedy zaczynamy pytać, ile wody zużywamy, dokąd trafiają nasze odpady, dlaczego wybieramy określone materiały, jak działa transport albo czy dany obiekt jest dostępny dla osób z niepełnosprawnościami, pojawiają się różne opinie.
Nie chcę jednak pełnić roli osoby, która wyłącznie wskazuje błędy. Wolę podejście: skoro dostrzegamy problem, wspólnie poszukajmy rozwiązania.
Dlatego nie traktuję Biura Zrównoważonego Rozwoju jak „policji ekologicznej”. Jesteśmy wewnętrznym partnerem, który pomaga firmie działać lepiej.
— Jak radzi Pan sobie z krytyką?
— Trzeba nauczyć się ją przyjmować. Krytyka potrafi wiele nauczyć i prowadzić do zmian zarówno w naszym otoczeniu, jak i w nas samych. Ważne jednak, aby była uzasadniona. Bez konkretnych argumentów pozostaje jedynie emocjonalną wypowiedzią.
Najgorszą reakcją na konstruktywną krytykę jest udawanie, że problem nie istnieje.
Zrównoważony rozwój oznacza dla mnie poszukiwanie równowagi między gospodarką, przyrodą i społeczeństwem.
Nie możemy po prostu stwierdzić: „Zatrzymajmy rozwój”. Bukovel to przedsiębiorstwo, które tworzy miejsca pracy, rozwija ofertę turystyczną i należy do największych płatników podatków w obwodzie iwanofrankiwskim.
Z drugiej strony żadna firma nie może kierować się zasadą: „Wszystko nam wolno”. Prawdziwy zrównoważony rozwój polega na znalezieniu właściwej drogi między tymi skrajnościami.
— Czy nie obawia się Pan, że inicjatywy Bukovel mogą zostać uznane za greenwashing?
— Greenwashing zaczyna się wtedy, gdy komunikaty o ekologii wyprzedzają rzeczywiste działania. Jeśli ustawimy jeden pojemnik na plastik, a później opublikujemy dziesięć postów o tym, jak bardzo jesteśmy ekologiczni, będzie to greenwashing. Podobnie, jeśli opublikujemy raport, ale nie będziemy gotowi przedstawić konkretnych danych.
Dlatego wyznaję zasadę: mniej efektownych deklaracji, więcej mierzalnych rezultatów.
Raport zrównoważonego rozwoju, certyfikaty Green Key, Błękitna Flaga, dane dotyczące energii, pomiary zużycia wody, segregacja odpadów i umowy z firmami zajmującymi się ich odbiorem – to wszystko stanowi konkretne potwierdzenie naszych działań.
— Jaki rezultat pracy Biura Zrównoważonego Rozwoju chciałby Pan osiągnąć do końca tego roku?
— Przede wszystkim zależy mi, aby po 2026 roku nikt nie traktował już zrównoważonego rozwoju jako „pomysłu Bohdana”.
Biuro może inicjować zmiany, ale z czasem muszą one stać się integralną częścią funkcjonowania Bukovel.
Mamy już strategię do 2030 roku, system sprawozdawczości, międzynarodowe certyfikaty oraz konkretne projekty środowiskowe i społeczne.
Teraz pora na kolejny etap – instytucjonalizację. Chcemy, aby zasady zrównoważonego rozwoju były uwzględniane w budżetach, wskaźnikach KPI, procesach zakupowych, budownictwie, zarządzaniu personelem i projektowaniu nowych obiektów.
— Jakie są najważniejsze plany Biura na 2027 rok?
— Mamy naprawdę wiele planów. Po pierwsze, będziemy kontynuować przygotowania związane z Green Destinations. Naszym celem strategicznym jest spełnienie co najmniej 60% kryteriów programu, a następnie dalsze podnoszenie tego poziomu.
Po drugie, zamierzamy rozwijać system gospodarowania odpadami i poprawiać efektywność energetyczną.
Po trzecie, zwiększymy skalę działań związanych z odnawialnymi źródłami energii.
Po czwarte, znacznie mocniej skoncentrujemy się na kwestiach społecznych: dostępności, wsparciu weteranów, inkluzywności, warunkach pracy i współpracy z lokalną społecznością.
Osobnym priorytetem pozostaje rozwój lokalnej gospodarki. Chciałbym, aby korzyści płynące z rozwoju Bukovel odczuwali nie tylko przedsiębiorcy działający w samym kurorcie, ale także mieszkańcy gminy Polanica i całego regionu karpackiego.
Oczywiście zależy nam również na tym, aby kolejny raport zrównoważonego rozwoju był jeszcze lepiej przygotowany.
— Jak wyobraża Pan sobie Bukovel w 2030 roku?
— Chciałbym, aby Bukovel należał do liderów zrównoważonej turystyki w Europie Wschodniej. Nie na podstawie własnych deklaracji, ale dzięki wynikom potwierdzonym konkretnymi danymi.
Mniej odpadów i mniejsze zużycie zasobów. Większy udział czystej energii. Przestrzeń dostępna dla wszystkich. Silna lokalna gospodarka. Chronione środowisko naturalne. Odpowiedzialne prowadzenie biznesu.
A jednocześnie chciałbym, aby Bukovel pozostał tętniącym życiem kurortem, do którego ludzie przyjeżdżają odpoczywać, czytać książki, spacerować, jeździć na nartach, dobrze zjeść, posłuchać muzyki i spędzić czas z rodziną.
Zrównoważona turystyka nie oznacza dla mnie rezygnacji z wygody. To harmonijne współistnienie człowieka, biznesu i przyrody.
— A czym dla Pana osobiście jest praca w Biurze Zrównoważonego Rozwoju?
— Myślę, że stała się czymś więcej niż zwykłą pracą.
Przez ponad dziesięć lat zajmowałem się dziennikarstwem. Pisałem o ekologii, problemach społecznych i gospodarczych, biznesie oraz startupach. W 2020 roku założyłem organizację społeczną „Ekologiczny Naród”, której misją jest rozwijanie świadomości ekologicznej i popularyzowanie idei zrównoważonego rozwoju. Piszę również książki dla dzieci i piosenki poświęcone ochronie środowiska.
W listopadzie 2024 roku pojawiła się przede mną możliwość, aby nie tylko opowiadać o zmianach, ale także osobiście wprowadzać je w życie w dużej firmie.
To zupełnie inne doświadczenie. Zależy mi nie tylko na tym, co widać na zewnątrz, lecz przede wszystkim na zmianach zachodzących wewnątrz organizacji.
Chciałbym, abyśmy za dziesięć lat mogli spojrzeć wstecz i powiedzieć: tutaj stanął nasz pierwszy pojemnik do segregacji, tutaj powstał pierwszy raport, tutaj zdobyliśmy pierwszy certyfikat Green Key, tutaj rozpoczęliśmy działania na rzecz dostępności, a tutaj uruchomiliśmy instalację fotowoltaiczną.
I abyśmy mogli zobaczyć, jak z tych pozornie niewielkich kroków narodziła się zupełnie nowa kultura działania.
— Gdyby miał Pan podsumować pierwsze dziewięć miesięcy 2026 roku jednym zdaniem, jak by ono brzmiało?
— Pokazaliśmy, że zrównoważony rozwój Bukovel może być czymś więcej niż dobrze brzmiącą deklaracją – może stać się rzeczywistym, konsekwentnie realizowanym systemem działań. Teraz musimy zadbać o to, aby te zmiany były trwałe i nieodwracalne. A najważniejsze jest to, że dopiero zaczynamy!
Rozmawiała: Oleksandra Mecheva