

Bohdan Krasavtsev kieruje Biurem Zrównoważonego Rozwoju kurortu Bukovel. Już drugi rok Biuro koordynuje zmiany w obszarach ekologii, gospodarki i zarządzania wewnątrz firmy, włączając zasady ESG do jej codziennego funkcjonowania. To właśnie Bohdan jest pierwszym bohaterem naszej nowej serii "Praca w kurorcie".
— Bohdanie, witam! Jest Pan jedną z osób, które szczególnie aktywnie wychodzą z nowymi inicjatywami w kurorcie, zwłaszcza w Biurze. Skąd czerpie Pan inspirację do kolejnych pomysłów?
— Cześć, Nastiu! Ależ pytanie! Przede wszystkim bardzo się cieszę, że w naszym Biurze mam wokół siebie ludzi, którzy wspierają większość inicjatyw. Wspaniale jest pracować w zespole, w którym czuć ducha współpracy. Dzięki temu wiem, że nasz wysiłek nie idzie na marne. Poza tym po prostu dobrze jest robić coś, co rzeczywiście przynosi korzyści. To daje pozytywną energię, sprawia, że człowiek lubi swoją pracę, chętnie do niej przychodzi i chce dzielić się dobrymi emocjami.
— Wiem, że wcześniej zajmował się Pan dziennikarstwem. Dziennikarstwo i zrównoważony rozwój na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie różnymi dziedzinami. Jak wyglądała ta zmiana w Pana życiu? Które umiejętności dziennikarskie najbardziej przydają się Panu dzisiaj?
— Dziennikarstwo nauczyło mnie nie tylko zdobywać informacje, ale też je analizować i opracowywać. Zawsze interesowały mnie tematy społeczne: kultura, edukacja i środowisko naturalne. Kiedy przygotowywałem materiały o zmianach klimatu czy zanieczyszczeniu powietrza, coraz bardziej fascynowała mnie idea zrównoważonego rozwoju. Dziennikarstwo dało mi solidne podstawy, pozwoliło poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach i uświadomiło mi, jak dobrze te dwie dziedziny się uzupełniają. Zarówno dziennikarstwo, jak i zrównoważony rozwój służą przecież informowaniu ludzi i budowaniu więzi między nimi. Z czasem zacząłem pisać książki dla dzieci i założyłem organizację społeczną "Ekonacja", która zajmuje się edukacją ekologiczną. Wszystko zaczęło się jednak właśnie od dziennikarstwa.
— Jak wytłumaczyłby Pan, czym jest zrównoważony rozwój, ale tak naprawdę PROSTYM JĘZYKIEM?
— Zrównoważony rozwój łączy trzy obszary: gospodarkę, środowisko i społeczeństwo. Chodzi o to, aby firma mogła się rozwijać, a jednocześnie wywierać trwały, pozytywny wpływ na otoczenie. To długofalowy proces, w którym niezwykle ważne są przejrzystość, otwarta komunikacja oraz informowanie o podejmowanych działaniach i wprowadzanych innowacjach.
Najprościej mówiąc, zrównoważony rozwój polega na zaspokajaniu potrzeb obecnego pokolenia bez odbierania tej możliwości przyszłym pokoleniom. Dbamy jednocześnie o gospodarkę, potrzeby społeczne i przyrodę, aby żyć wygodnie, ale nie zużywać zasobów naszej planety ponad miarę.
— Z jakim mitem dotyczącym zrównoważonego rozwoju spotyka się Pan najczęściej? Jak radzi Pan sobie z krytyką i sceptycznym podejściem do zmian ekologicznych?
— Najczęściej słyszę, że zrównoważony rozwój jest niepotrzebny, bo przecież kiedyś ludzie świetnie radzili sobie bez niego. Sceptycyzm wobec zmian często wynika po prostu z braku wiedzy i trzeba to rozumieć. Dlatego tak ważne jest, aby spokojnie reagować na krytykę: wysłuchać drugiej strony, przeanalizować jej argumenty i pokazać konkretne przykłady. Czasem wystarczą proste, zrozumiałe działania, aby przekonać kogoś, że zrównoważony rozwój wcale nie musi być trudny i jest dostępny dla każdego.
— Co sprawia, że czuje Pan sens swojej pracy? Za co najbardziej ceni Pan pracę w Bukovel?
— Największą inspiracją są dla mnie ludzie. W firmie pracuje mnóstwo świetnych osób, a wsparcie zespołu przy realizacji pomysłów i wdrażaniu innowacji naprawdę wiele znaczy. W Bukovel mamy fantastyczną ekipę. Poznałem tutaj wielu ciekawych, wartościowych ludzi, z którymi świetnie się rozmawia i z którymi można miło, wesoło i pożytecznie spędzać czas również po pracy.
Jestem dumny z tego, że pracuję w Bukovel. Widzę, że ludzie lubią swoją pracę i angażują się w nią z entuzjazmem. Firma zapewnia pracownikom dobre warunki, a w całym kurorcie panuje naprawdę przyjazna atmosfera. To ogromna satysfakcja być częścią największego kurortu Europy Wschodniej, który powstał w Ukrainie dzięki pracy naszych ludzi.
— Co poradziłby Pan pracownikowi, który chce żyć bardziej ekologicznie, ale nie wie, od czego zacząć?
— Jeśli ktoś w ogóle zaczyna myśleć o bardziej ekologicznym stylu życia, to już zrobił pierwszy krok i stał się częścią tej zmiany! Najlepiej zacząć od prostych, codziennych nawyków:
- stopniowo ograniczać zużycie plastiku i plastikowych toreb;
- rezygnować z plastikowych pokrywek i słomek podczas wizyt w kawiarniach;
- zabierać własny kubek na gorące napoje;
- zamiast tradycyjnej myjki używać naturalnej luffy;
- oddawać zużyte baterie do specjalnych punktów zbiórki (w Bukovel odpowiedni pojemnik znajduje się w Centrum Turystycznym);
- poznać zasady prawidłowej segregacji plastiku w domu.
— I na zakończenie chciałabym zapytać o przyszłość. Gdyby spojrzał Pan dziesięć lat naprzód, jak wyglądałby idealny efekt Pana pracy w kurorcie?
— Jestem przekonany, że za dziesięć lat Bukovel będzie naprawdę świetnym miejscem pod względem ekologii. Wierzę też, że będzie przybywać miejsc pracy, bo ludzie zawsze będą tutaj potrzebni.
Turystyka to przecież jedna z tych branż, w których roboty humanoidalne w najmniejszym stopniu zastąpią człowieka. Bezpośredni kontakt z ludźmi ma tutaj fundamentalne znaczenie. Prawdziwe emocje, szczere uśmiechy, spotkania różnych kultur i indywidualne podejście do każdego gościa – właśnie te elementy tworzą doświadczenia, których nie da się zastąpić.
Rozmawiała: Anastasiia Muryn