

Dawne przekonanie, że kamień ma własny, ukryty głos, stało się inspiracją dla pleneru rzeźbiarskiego "Echo karpackich legend". Sympozjum odbyło się w 2013 roku na terenie ośrodka Bukovel i połączyło sztukę z miejscowym folklorem oraz surowym pięknem karpackiego krajobrazu.
Do wspólnej pracy pod gołym niebem przyjechali artyści z różnych miast Ukrainy: Kijowa, Charkowa, Lwowa, Tarnopola, Doliny i Iwano-Frankiwska, a także z Tel Awiwu w Izraelu. Każdy z nich stanął przed tym samym zadaniem – nadać materialną formę legendom i podaniom od pokoleń obecnym w kulturze Karpat.
Przygotowania trwały długo. Rzeźbiarze zgłębiali huculski folklor, opracowywali szkice i tworzyli pierwsze graficzne wizje swoich prac. Ostateczny kształt rzeźb w dużej mierze wyznaczał jednak sam kamień. Miejscowy karpacki surowiec okazał się wymagający i niejednorodny. Warstwy piaskowca, krzemienia oraz domieszek żelaza różniły się twardością, tworząc przy tym zaskakujące przejścia barw.
Mimo technicznych wyzwań artyści zdołali dostosować swoje koncepcje do charakteru skały i wydobyć z niej zamierzone formy. W plenerze uczestniczyli Ludmyła Myśko, Jurij Myśko, Mykoła Lampeka, Natalia Lejkina, Bohdan Frejiw, Bohdan Hładkyj, Roman Wilczuszyński, Andrij i Gulnara Szewczenko oraz Ihor Braun. Owocem ich pracy była seria parkowych rzeźb, które opowiadają o mitologii, tradycjach i wyobraźni mieszkańców karpackiego regionu.
Kompozycja "Duch gór", stworzona przez Andrija i Gulnarę Szewczenko z Charkowa, składa się z dwóch kamieni symbolizujących Karpaty. Pierwsza część przedstawia małego pasterza, który, wypasając owce, gra na fujarce. Druga ukazuje samego Ducha gór. Oczarowany melodią, objawia on swoją twarz młodemu muzykowi. Podczas poszukiwania odpowiedniej formy Gulnara budowała ten wizerunek, zestawiając mitologię Ukraińskich Karpat z tradycjami Pamiru. "Ducha gór" można dziś zobaczyć na terenie górnej rezydencji, obok restauracji "Kurin".
W rzeźbie "Rodzina" autorstwa Ihora Brauna, artysty z Tel Awiwu, dwie góry przybrały postać kobiety i mężczyzny. Ich głowy pochylają się ku sobie, a pomiędzy nimi znajduje się kot – symbol zarówno wolności, jak i silnego przywiązania do domu.
"Czarodziejka" tarnopolskiego rzeźbiarza Romana Wilczuszyńskiego narodziła się z obrazu natury jako kobiety, która daje życie i wypełnia je miłością. Początkowo artysta zamierzał wyrzeźbić siedzącą kobietę grającą na drumli – instrumencie tradycyjnie kojarzonym z huculskimi kobietami. Huculi są przecież znani jako ludzie obdarzeni talentem, znakomici rzemieślnicy, muzycy i tancerze, którzy szczególnie cenią wolność twórczą. Gdy jednak artysta zaczął wsłuchiwać się w kamień i poznawać jego strukturę, dostrzegł w nim zupełnie inną kobiecą sylwetkę. To ona stała się zbiorowym portretem przyrody karpackiego regionu.
Podczas pleneru powstały także inne kamienne dzieła inspirowane miejscowymi tradycjami i folklorem:
- "Gospodarz kraju" Mykoły Lampeki z Kijowa;
- "Kołomyjka" Bohdana Frejiwa z Doliny;
- "Droga do Dzvinki" Jurija Myśki ze Lwowa;
- "Perła regionu" Ludmyły Myśko z Kijowa;
- "Dziewczyna-kukułka" Natalii Lejkiny ze Lwowa.
W ramach tego samego projektu Bohdan Hładkyj z Iwano-Frankiwska stworzył drewnianą rzeźbę "Mawka". Można ją zobaczyć na terenie dolnej rezydencji, niedaleko restauracji „Felicita”.
Naturalna odporność karpackiego piaskowca na zimowe mrozy i wilgoć sprawiła, że rzeźby dobrze przetrwały próbę czasu. Wszystkie prace wykonane podczas sympozjum "Echo karpackich legend" na stałe wpisały się w krajobraz Bukovel.
Podczas kolejnego spaceru po ośrodku warto przyjrzeć się im bliżej. Każda z tych rzeźb kryje własną opowieść – zapisaną w kamieniu i na zawsze zatrzymaną pośród karpackich gór.